Twoja opinia o EduHero

Powiadomienia

Wakacje i korki online. Jak nie zajechać dzieciaka i faktycznie załatać dziury w wiedzy.

Dariusz Sochacki
Dariusz Sochacki Twórca EduHero
Letnie wyzwanie po egzaminach: Jak efektywnie niwelować luki programowe online, zamiast odrabiać pańszczyznę?

Wyniki egzaminów przyszły. I co teraz?

Spłynęły wyniki, opadł kurz i zaczyna się kalkulacja. Tu zabrakło, tam poszło gorzej, niż się wydawało. I od razu rusza machina. Letnie obozy 'nadrabiające', pakiety wakacyjnych korepetycji online, zestawy stu zadań na każdy tydzień wolnego.

Bądźmy szczerzy. To w większości odrabianie pańszczyzny w cyfrowej formie. Dzieciak jest zmęczony, a my serwujemy mu więcej tego samego, co nie zadziałało przez ostatnie dziesięć miesięcy. Klepanie zadań. Lanie wody i nadzieja, że coś z tego w głowie zostanie.

Szkoda na to czasu. I pieniędzy.

Prawdziwym problemem nie jest to, że uczeń 'nie umie matematyki'. Problemem jest to, że nie rozumie ułamków dziesiętnych albo myli wzór na pole trapezu. Problem jest chirurgicznie precyzyjny. A my próbujemy leczyć go nalotem dywanowym w postaci setek kolejnych, ogólnych zadań. To absurd.

Zamiast rzucać w ucznia całą podstawą programową, trzeba znaleźć tę jedną, konkretną cegiełkę, która się chwieje i ją wzmocnić. Nic więcej.

Zbudowałem EduHero, bo miałem dość patrzenia na tę stratę potencjału. Chciałem narzędzia, które działa jak skalpel, a nie jak młot. Gdzie nauczyciel czy rodzic może wziąć dowolny materiał – choćby filmik z YouTube, który dobrze coś tłumaczy – i w trzy minuty zamienić go w serię mikro-gier. Nie w test. Nie w kartkówkę.

W gry, które na różne sposoby wałkują ten jeden, mały fragment wiedzy.

System sam wyciąga kluczowe informacje i tworzy na ich podstawie interaktywne ćwiczenia. Najpierw proste, jak prawda/fałsz, potem łączenie w pary, uzupełnianie luk, a na końcu uczeń musi sam coś napisać. Przechodzi przez ten materiał kilka razy, za każdym razem inaczej. Bez nudy. Bez poczucia, że znowu odrabia pracę domową. Po prostu się bawi, a wiedza sama wchodzi do głowy, bo jest podana w lekkostrawnej, interaktywnej formie.

To nie jest żadna rewolucja. To zwykły pragmatyzm. Zamiast marnować całe wakacje na bezcelowe powtórki, można w kilka sesji namierzyć i załatać realne dziury. Dzieciak ma więcej wolnego, a my mamy pewność, że nowy rok szkolny zacznie na solidniejszym fundamencie.

Koniec z pańszczyzną. Czas na sensowną robotę. Zostawiam Wam tu link. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy to Wam ułatwia życie. Sprawdźcie, jak to wygląda w praktyce.

Udostępnij artykuł:

Sprawdź to w praktyce

Spróbuj uczyć inaczej - myślę, że Ci się spodoba.
Załóż bezpłatne (!) konto i sprawdź, jak działa mój wynalazek ;).

Rozpocznij testy za darmo