Skończyło się.
Matury, ósmoklasista, całe to szaleństwo. Można odetchnąć, policzyć zarobki, zamknąć sezon. I wtedy, w tej ciszy po burzy, przychodzi ta myśl: a co, jeśli w przyszłym roku połowę moich zleceń przejmie jakieś AI?
Ta obawa jest naturalna. Ale bądźmy szczerzy, jest też kompletnie chybiona. Problem leży gdzie indziej.
Prawdziwym zagrożeniem dla korepetytora nie jest sztuczna inteligencja. Jest nim wiara, że nasza praca polega na mechanicznym transferze wiedzy. Na klepaniu po raz setny tych samych regułek gramatycznych i rozwiązywaniu tych samych zadań z procentów. Jeśli to jest wszystko, co oferujesz, to tak – masz problem. Bo w tym AI jest już teraz lepsze, szybsze i tańsze.
Tylko że to nie jest prawdziwa wartość korepetycji. Nigdy nie była.
Wartością jest diagnoza. Zrozumienie, dlaczego uczeń, mimo że zna teorię, panikuje na widok zadania. To jest empatia, budowanie pewności siebie, strategia nauki. Tego nie zautomatyzujesz. Ale możesz zautomatyzować całą resztę. Tę nudną, powtarzalną robotę, która pożera twój czas i energię.
Spędziłem lata na tworzeniu materiałów. Niedziele wieczorem zmarnowane na szukaniu ciekawych tekstów, dopasowywaniu pytań, formatowaniu PDF-ów, które i tak wyglądały amatorsko. Lanie wody. Szkoda na to czasu.
Dlatego w EduHero zbudowaliśmy to inaczej. Potrzebuję lekcji o fotosyntezie dla siódmoklasisty? Wpisuję temat i poziom. System sam znajduje wiedzę, tworzy tekst, a potem generuje do niego 5 rodzajów interaktywnych ćwiczeń. Całość zajmuje mi może trzy minuty. Czas, który kiedyś poświęcałem na bycie grafikiem i redaktorem, teraz mogę poświęcić na rozmowę z uczniem. Na to, co naprawdę ważne.
To jest ta nowa specjalizacja. Nie jesteś już tylko dostawcą wiedzy. Stajesz się architektem całego procesu nauki. Mentorem. AI to twój stażysta, który odwala całą papierkową robotę. Ty skupiasz się na strategii.
Ci, którzy to zrozumieją, nie tylko przetrwają. Będą zarabiać więcej, pracując mądrzej. A reszta? Cóż, zostanie wyparta nie przez technologię, ale przez kolegów z branży, którzy po prostu lepiej zarządzają swoim czasem.
Nie mam zamiaru nikogo nawracać. To tylko narzędzie. Zostawiam Wam tu link, wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy to Wam ułatwia życie.