Zaczyna się marzec. A wraz z nim coroczny festiwal paniki cenowej na rynku korepetycji. Wszyscy nagle obniżają stawki, jakby jedyną wartością była cyfra na fakturze. Lanie wody.
Bądźmy szczerzy. Konkurowanie wyłącznie ceną to najszybsza droga do wypalenia i przyciągania klientów, którzy znikną, gdy ktoś inny zaoferuje lekcję taniej o pięć złotych. To ślepy zaułek. Szkoda na to czasu i nerwów.
Przecież uczeń, a w zasadzie jego rodzic, nie kupuje godziny angielskiego. Kupuje Twoje podejście, Twoją energię, Twoją markę. Kupuje obietnicę, że pod Twoją opieką coś się wreszcie zmieni. A tego nie da się sprowadzić do prostej stawki za 60 minut.
Problem w tym, że większość narzędzi online spłaszcza wszystkich do jednego mianownika. Identyczne profile, te same szablony, zero osobowości. Jak masz pokazać swoją unikalną wartość, skoro wyglądasz jak tysiąc innych osób?
Zamiast dołączać do wyścigu na dno, lepiej zbudować własną, małą, prywatną wyspę. Miejsce, w którym to Ty ustalasz zasady. Gdzie klient od razu wie, że trafił do konkretnego człowieka, a nie do anonimowego dostawcy usług.
Technologia ma być młotkiem, a nie kolejnym formularzem do wypełnienia. W EduHero wyszliśmy z założenia, że Twój profil to nie jest wizytówka z danymi kontaktowymi. To jest Twoja scena.
Dlatego daliśmy narzędzia, żebyś mógł sobie tę scenę urządzić po swojemu. Zamiast pisać suchy opis, możesz wgrać Wideo-Wizytówkę i po prostu powiedzieć, kim jesteś i jak pracujesz. Możesz zmienić kolory platformy, ustawić własną grafikę w tle. Niech uczeń, wchodząc do Ciebie, czuje, że jest u Ciebie, a nie w kolejnym bezdusznym klonie systemu e-learningowego. To buduje zaufanie i pozwala obronić wyższą cenę, bo oferujesz coś więcej niż samą wiedzę. Oferujesz autorskie doświadczenie.
Przestańmy się ścigać. Zacznijmy się wyróżniać. To jedyna sensowna strategia w tym całym zgiełku.