Powiadomienia

Maj to nie wyścig. Jak przestałem tworzyć materiały po nocach.

Dariusz Sochacki
Dariusz Sochacki Twórca EduHero
Przeciążenie Końcem Roku Szkolnego: Strategie i Narzędzia Cyfrowe dla Nauczycieli i Korepetytorów na Utrzymanie Efektywności

Maj to nie wyścig. Jak przestałem tworzyć materiały po nocach.

Zbliża się koniec roku szkolnego. Ten specyficzny czas, gdy kalendarz puchnie od terminów, a skrzynka mailowa świeci na czerwono. Wszyscy pędzą, żeby „dowieźć” program, wystawić oceny, przygotować setki zestawień i sprawozdań. Papier do teczki musi się zgadzać.

Bądźmy szczerzy, w tym chaosie ostatnią rzeczą, na którą ktokolwiek ma siłę, jest kreatywne tworzenie angażujących materiałów na ostatnie lekcje. Domykanie tematów często sprowadza się do wertowania starych podręczników albo przeklikiwania dziesiątek stron w internecie w poszukiwaniu czegoś, co nie jest zwykłym laniem wody.

To jest ten moment, w którym człowiek myśli sobie, że prościej będzie dać uczniom kartkówkę zrobioną na kolanie albo puścić film. Cokolwiek, byle przetrwać. I ja to doskonale rozumiem, bo sam przez to przechodziłem. Weekendy spędzone na układaniu powtórek z całego semestru, bo trzeba, bo egzaminy, bo wymagania.

Szkoda na to czasu. Po prostu.

Dlatego w EduHero zrobiliśmy coś, co uważam za absolutnie fundamentalne dla higieny pracy nauczyciela. Nazwaliśmy to trybem tematycznym. Działa banalnie prosto: wpisujesz hasło, na przykład „Fotosynteza dla klasy 7”, i idziesz zrobić sobie kawę. System sam znajduje i układa wiedzę, tworzy do niej pytania, ćwiczenia, dobiera grafiki. Cała brudna robota schodzi z twojej głowy.

Dostajesz gotową strukturę lekcji powtórkowej w trzy minuty. Oczywiście, możesz ją edytować, coś wyrzucić, coś dodać. Ale masz gotowy, solidny fundament, a nie pusty dokument Worda i poczucie przytłoczenia. To nie jest żadna magiczna różdżka, tylko narzędzie, które odciąża cię z najbardziej żmudnej i powtarzalnej części pracy.

Zamiast tracić dwie godziny na szukanie i formatowanie, poświęcasz pięć minut na weryfikację i drobne poprawki. To jest ta różnica. To jest ten odzyskany czas, który możesz przeznaczyć na rozmowę z uczniem albo na własny odpoczynek. Bez poczucia winy, że idziesz na łatwiznę.

To po prostu mądrzejsze zarządzanie energią. Nic więcej.

Zostawiam Wam tu link. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy to Wam ułatwia życie.

Udostępnij artykuł:

Sprawdź to w praktyce

Spróbuj uczyć inaczej - myślę, że Ci się spodoba.
Załóż bezpłatne (!) konto i sprawdź, jak działa mój wynalazek ;).

Rozpocznij testy za darmo