Powiadomienia

Letnie kursy to nie przechowalnia. Jak przestałem walczyć z nudą, a zacząłem z nią wygrywać.

Dariusz Sochacki
Dariusz Sochacki Twórca EduHero
Letnie Kursy Językowe Online: Jak Szkoły i Rodzice Mogą Zapewnić Ciągłość Rozwoju w Obliczu Rosnącej Konkurencji

Letnie kursy to nie przechowalnia. Jak przestałem walczyć z nudą, a zacząłem z nią wygrywać.

Zbliżają się wakacje. A wraz z nimi wysyp ofert 'niezwykłych' i 'kreatywnych' kursów językowych online. Znamy to. Bądźmy szczerzy, w dziewięciu na dziesięć przypadków kończy się na tym samym zestawie PDF-ów z ćwiczeniami, który krąży po internecie od lat, tylko w nowej oprawie graficznej.

Rodzice płacą, bo chcą, żeby dziecko 'nie zapomniało' języka. A dziecko po dziesięciu miesiącach szkoły ma absolutnie dość kolejnych kart pracy i ćwiczeń z lukami. Efekt? Przepychanka, nuda i spadek motywacji po dwóch spotkaniach. Szkoły językowe i korepetytorzy dwoją się i troją, żeby wymyślić coś nowego, ale ostatecznie lądują w tym samym punkcie – walki z czasem i zasobami, żeby przygotować materiały, które choć trochę odciągną ucznia od telefonu.

To jest lanie wody. Szkoda na to czasu i energii.

Problem nie leży w braku chęci nauczycieli, tylko w narzędziach. Nikt nie ma całego weekendu, żeby projektować autorską grę planszową na jedne zajęcia. Albo uczyć się skomplikowanych aplikacji, które i tak nie działają na połowie urządzeń uczniów. To absurd.

Zamiast udawać, że kolejna krzyżówka jest szczytem interaktywności, trzeba postawić sprawę jasno. Dzieciaki chcą się bawić. Chcą rywalizacji, punktów i szybkiej akcji. Chcą gier. I to nie jest żadna fanaberia, tylko fakt. Naszym zadaniem jest dać im tę grę, ale w środku przemycić wiedzę, której potrzebują.

I właśnie dlatego w EduHero cały ten proces odwróciliśmy. Zamiast tworzyć materiał, a potem na siłę go 'ugrywalniać', dajemy narzędzie, które bierze dowolny, nawet najnudniejszy tekst – fragment z podręcznika, listę słówek, cokolwiek – i w kilkanaście sekund generuje z niego pięć różnych gier. Po prostu wklejasz tekst, klikasz 'generuj', a system sam tworzy 'Tekstowego Detektywa', 'Znajdź Intruza' czy zręcznościową strzelankę do słówek.

Nie ma filozofii. Nie ma wielogodzinnych przygotowań. Jest surowy materiał, jest narzędzie, jest gotowy, wciągający produkt na zajęcia. Koniec z nudą. Koniec z udawaniem, że PDF to szczyt możliwości technologicznych w 2024 roku.

To zmienia całą dynamikę letnich kursów. Zamiast 'przerabiania materiału' mamy realny trening refleksu i wiedzy. A nauczyciel zamiast spędzać nocy na przygotowaniach, może wreszcie skupić się na tym, co najważniejsze – na pracy z uczniem.

Nie będę nikogo przekonywał, że to jedyne słuszne rozwiązanie. To byłoby niepoważne. Zostawiam Wam tu po prostu otwarte drzwi. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy to Wam ułatwia życie.

Udostępnij artykuł:

Sprawdź to w praktyce

Spróbuj uczyć inaczej - myślę, że Ci się spodoba.
Załóż bezpłatne (!) konto i sprawdź, jak działa mój wynalazek ;).

Rozpocznij testy za darmo