Koniec roku, stosy sprawdzianów i Ty. Jak przestałem marnować wieczory na poprawianie prac.
Zbliża się czerwiec. Czas, kiedy kawa zaczyna smakować jak czysta rezygnacja, a stosy klasówek do sprawdzenia rosną w tempie, którego nie powstydziłby się żaden startup z Doliny Krzemowej. Każdy z nas to zna. To poczucie, że jesteś bardziej maszyną do poprawiania przecinków i oceniania tej samej rozprawki po raz trzydziesty, niż człowiekiem, który miał uczyć i inspirować.
Bądźmy szczerzy. To nie jest efektywne.
Spędzanie trzech wieczorów na sprawdzaniu prac pisemnych, gdzie feedback dociera do ucznia tydzień później, to absurd. Uczeń już dawno zapomniał, co pisał. Ty jesteś zmęczony. Jedyne, co z tego wynika, to kolejna ocena w dzienniku i plik papieru do teczki.
To jest po prostu strata czasu, energii i potencjału, który mógłbyś poświęcić na rozmowę z uczniem, dopracowanie ciekawszego przykładu na lekcję albo po prostu na odpoczynek, żeby nie zwariować do wakacji.
Ja ten problem rozwiązałem u siebie w bardzo prosty sposób. Zautomatyzowałem to, co powtarzalne i nudne, żeby mieć siłę na to, co ważne. Stworzyłem narzędzie, które robi to za mnie.
W EduHero uczeń pisze odpowiedź na zadanie otwarte, a wbudowany AI Tutor sprawdza ją w czasie rzeczywistym. Analizuje logikę, gramatykę, sens wypowiedzi i od razu daje mu informację zwrotną. Nie za tydzień, tylko teraz. Kiedy jego mózg jest jeszcze w trybie nauki. Uczeń dostaje feedback natychmiast, a ja dostaję raport z gotową propozycją oceny. Koniec. Kilka godzin pracy odzyskane w parę minut.
A przygotowanie samej lekcji? Zamiast przekopywać internet w poszukiwaniu materiałów, wpisuję w kreator temat i poziom, na przykład 'Fotosynteza dla liceum', i system sam tworzy całą interaktywną strukturę. Pytania, ćwiczenia, multimedia. Całość zajmuje tyle, co zaparzenie herbaty.
Nie chodzi o to, żeby technologia nas zastąpiła. Chodzi o to, żeby odciążyła nas od biurokratycznego i administracyjnego balastu, który zabija całą przyjemność z tej pracy. Żebyśmy przestali być operatorami czerwonego długopisu, a znowu stali się mentorami.
Szkoda życia na przepisywanie ocen i sprawdzanie tych samych błędów. Naprawdę.
Zostawiam Wam tu link. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy to Wam ułatwia życie. Bez zobowiązań. Po prostu sprawdźcie.