Powiadomienia

Koniec egzaminów to nie koniec myślenia. Jak nie zmarnować najlepszego czasu w roku.

Dariusz Sochacki
Dariusz Sochacki Twórca EduHero
Po Egzaminach: Jak Utrzymać Motywację i Efektywność Nauki w Okresie Przedwakacyjnym i Wykorzystać Czas na Rozwój Kompetencji

Okres między egzaminami a wakacjami to najdziwniejszy czas w szkolnym kalendarzu.

Bądźmy szczerzy. Napięcie opadło, oceny praktycznie wystawione, a podręczniki służą już głównie jako podstawki pod kubek. Nauczyciele próbują robić jakieś „projekty”, puszczać filmy albo organizować luźne lekcje, co w praktyce oznacza kontrolowany chaos i ogólne rozprężenie. Rodzice z kolei czują, że to idealny moment na nadrobienie zaległości, ale zderzają się ze ścianą kompletnego braku motywacji u swoich dzieci.

I nikt nie jest temu winien. Po prostu formuła się wyczerpała.

Próba wciśnięcia w ten okres kolejnych „poważnych” zadań, kartkówek czy powtórek to czyste lanie wody. To jak kazać komuś biec maraton zaraz po sprincie. Nikt nie ma na to siły, a jedyny efekt to rosnąca frustracja po obu stronach. Szkoda na to czasu i nerwów.

Ten czas to nie jest moment na uzupełnianie luk w wiedzy encyklopedycznej. To jest czas na trening zupełnie innej kompetencji. Kompetencji myślenia, kojarzenia faktów i logicznej zabawy. To czas na eksperymenty, na które nigdy nie ma przestrzeni w trakcie roku szkolnego, bo gonią nas terminy, podstawa programowa i kolejne papiery do teczki.

Więc co zamiast? Zamiast zmuszać do nauki, można ją przemycić. Zrobić z niej grę, ale nie infantylną kolorowankę, tylko coś, co faktycznie angażuje mózg. W EduHero zbudowałem mechanizmy, które dokładnie to robią. Biorą dowolny, nawet najnudniejszy materiał – fragment artykułu, notatkę z lekcji, cokolwiek – i na jego podstawie generują gry.

Nie chodzi o proste fiszki. Mam na myśli na przykład grę w Tekstowego Detektywa, gdzie AI celowo wprowadza do tekstu błędy logiczne lub gramatyczne, a zadaniem ucznia jest je wytropić. Albo grę „Znajdź Intruza”, gdzie z czterech zdań na temat fotosyntezy trzy są prawdziwe, a jedno to zgrabnie wpleciony fałsz. Mózg pracuje na pełnych obrotach, ale nie czuje, że jest na lekcji. Czuje, że rozwiązuje zagadkę.

To jest właśnie ten klucz. Zmiana formy, niekoniecznie treści. Zamiast mówić „poucz się o rewolucji francuskiej”, dajesz uczniowi grę, w której musi oddzielić prawdę od fałszu na temat tej rewolucji. Efekt jest ten sam, jeśli chodzi o utrwalenie wiedzy, ale zaangażowanie jest nieporównywalnie większe. Bo jest w tym element wyzwania i satysfakcji.

Ten okres po egzaminach to najlepsza piaskownica do testowania takich metod. Zero presji, zero ocen. Czysta ciekawość i dobra zabawa. Jeśli coś zadziała, zostaje w arsenale na kolejny rok. Jeśli nie, nic się nie stało. Dlatego zamiast walczyć z wiatrakami, warto po prostu zmienić narzędzia.

Zostawiam Wam tu dostęp do platformy. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy takie podejście ma dla Was sens. Sprawdźcie bez zobowiązań, jak to działa w praktyce.

Udostępnij artykuł:

Sprawdź to w praktyce

Spróbuj uczyć inaczej - myślę, że Ci się spodoba.
Załóż bezpłatne (!) konto i sprawdź, jak działa mój wynalazek ;).

Rozpocznij testy za darmo