Czerwiec, czyli festiwal papieru. I jak technologia serio może w tym pomóc.
Czerwiec. Miesiąc, w którym nikt już nie udaje, że chodzi o nauczanie. Chodzi o domykanie, ocenianie, raportowanie. Wypełnianie tabelek w Excelu, które i tak nikt nie przeczyta. Pisanie wielostronicowych diagnoz i ocen opisowych, gdzie połowa to lanie wody, żeby spełnić wymogi formalne.
Bądźmy szczerzy, to nie jest praca dla specjalisty. To praca dla urzędnika. Skrupulatne przepisywanie wyników z jednego miejsca w drugie, podliczanie średnich, formułowanie wniosków, które często są oczywiste po dwóch tygodniach pracy z uczniem.
Szkoda na to czasu. Szkoda energii, której pod koniec roku szkolnego i tak nikt już nie ma. To jest strata potencjału intelektualnego na masową skalę. Zamiast skupić się na rozmowie z uczniem, na analizie jego faktycznych problemów, grzęźniemy w papierach, bo „taka jest procedura” i „to musi być w teczce”.
Od dawna mnie to irytowało, więc projektując EduHero, podszedłem do tego czysto narzędziowo. Co jest największym problemem? Agregacja danych i ich sensowna prezentacja. Jeśli uczeń przez cały semestr rozwiązuje zadania na platformie, to system ma wszystkie dane. Każde kliknięcie, każdą odpowiedź, czas reakcji, liczbę prób.
To kopalnia informacji. Zamiast ręcznie to wszystko zbierać, wystarczy wejść w panel statystyk ucznia. System sam rysuje wykresy postępów, pokazuje, które działy materiału sprawiają najwięcej trudności, a które zostały opanowane. Tworzy coś, co nazywamy „Profilem Kompetencji” – mapę tego, co uczeń umie, a nad czym musi jeszcze popracować. Wszystko oparte na twardych danych z setek interakcji, a nie na wyrywkowej kartkówce sprzed dwóch miesięcy.
Zamiast spędzać weekendu na pisaniu sprawozdania, można wygenerować gotowy raport jednym kliknięciem. I to nie jest raport dla samego raportu. To konkretna informacja zwrotna dla nauczyciela, rodzica i samego ucznia. Bez biurokratycznego bełkotu.
To po prostu narzędzie, które robi za nas czarną robotę. Zostawia czas i przestrzeń w głowie na to, co naprawdę ważne. Na rozmowę. Na planowanie. Albo po prostu na odpoczynek.
Zostawiam Wam tu link. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy taki sposób pracy ma dla Was sens.