Koniec roku. Czas na informację zwrotną, czyli festiwal kopiuj-wklej.
Czerwiec. Piękny miesiąc. Gdyby nie te stosy prac do sprawdzenia. Eseje, rozprawki, projekty. Każdy wymaga uwagi, komentarza, oceny. Bądźmy szczerzy, po pięćdziesiątej pracy na ten sam temat, nasza zdolność do pisania unikalnej i konstruktywnej informacji zwrotnej spada praktycznie do zera.
Zaczyna się pisanie na akord. Powstają komentarze-klony, które pasują do wszystkiego i do niczego. "Popracuj nad argumentacją". "Zwróć uwagę na styl". "Więcej szczegółów". Papier do teczki się zgadza, uczeń ma komentarz, a nauczyciel poczucie straconego czasu.
To nie jest niczyja wina. To czysta matematyka. Nikt nie jest w stanie dać głębokiej, spersonalizowanej analizy dla 150 uczniów w dwa tygodnie, jednocześnie prowadząc lekcje i ogarniając biurokratyczny chaos końca roku. Ten system po prostu nie działa. To lanie wody i udawanie, że proces oceny jest głęboko zindywidualizowany. Nie jest.
W EduHero od dawna myśleliśmy, jak to ugryźć. Nie chodzi o to, żeby maszyna oceniała za nauczyciela. Autonomia pedagoga to fundament. Chodzi o to, żeby maszyna odwaliła za nas tę najbardziej żmudną, powtarzalną robotę. Tę, która wysysa z nas energię.
Zbudowaliśmy więc narzędzie, które nazwaliśmy po prostu Inteligentnym Feedbackiem. Uczeń wysyła swoją pisemną odpowiedź na zadanie otwarte. Nasze AI, które doskonale zna kontekst materiału, z którego uczył się uczeń, analizuje tę odpowiedź. Ale uwaga – nie wystawia oceny. To nie jest jej zadanie.
AI generuje propozycję informacji zwrotnej. Surową, analityczną. Wskazuje błędy logiczne, niespójności, braki w argumentacji czy potknięcia językowe. Robi to w kilka sekund.
I tu jest kluczowy moment. Ten wygenerowany tekst trafia do nauczyciela. To on go czyta, akceptuje, edytuje, skraca albo rozbudowuje. To on nadaje mu ostateczny, ludzki, pedagogiczny kształt. Różnica polega na tym, że zamiast pisać od zera, edytujesz gotową, rzeczową bazę. Zamiast klepać po raz setny ten sam ogólny komentarz, dostosowujesz konkretną analizę w kilkanaście sekund.
To nie jest automatyzacja oceniania. To jest automatyzacja pisania nudnych, powtarzalnych fragmentów, które zabijają nasz czas. Czas, który moglibyśmy poświęcić na rozmowę z uczniem, który faktycznie potrzebuje naszej uwagi, a nie na produkcję tekstu do dokumentacji.
To tylko narzędzie. Młotek nie zbuduje domu, ale w rękach dobrego rzemieślnika potrafi zdziałać cuda. Zostawiam Wam to do przemyślenia. Wejdźcie, przeklikajcie i sami oceńcie, czy to Wam ułatwia życie.